Stwórzmy parki leśne

Lokalne środowisko przyrodnicze Opublikowano: 25.01.2021
Square jw Jacek Warda
W Miejskich Obszarach Funkcjonalnych wszystkie lasy, wobec których władze miast wnioskują o zamienienie ich w parki leśne, powinny automatycznie uzyskiwać taki status.

Jest paradoksem, że władze miast wkładają coraz więcej pieniędzy i energii w zazielenienie centrów miast, podczas gdy na ich obrzeżach są lasy, które zamiast służyć ludziom jako miejsce do wypoczynku, są nadal traktowane jako „plantacje drzew”. Pozostają one pod zarządem Lasów Państwowych, które prowadzą w nich normalną „gospodarkę leśną”.


Na początku stycznia w Lublinie nastąpiło zderzenie tych dwóch światów. W „Dzienniku Wschodnim” ukazał się artykuł „Stary Gaj w Lublinie przetrzebiony, a to tylko początek”. Okazało się, że we wzmiankowanym lesie wycięto 72-letnie dęby szypułkowe, a plany na ten rok (nomen omen) są znacznie bardziej rozległe. Planowane jest wycięcie 50 ha – stanowiących 11% jego całkowitej powierzchni. Trzeba tu wyjaśnić, że jest to las, który tylko linią kolejową jest oddzielony od największego osiedla mieszkaniowego Lublina i jest popularnym miejscem do spacerowania dla wielu mieszkańców.

W mieście zawrzało. Michał Krawczyk, poseł PO, a poprzednio radny miejski, złożył w tej sprawie interpelację do Ministra Klimatu i Środowiska.

Prezydent Lublina zaproponował wyznaczenie na obszarze lasu „zespołu przyrodniczo-krajobrazowego”, a także zaproponował przejęcie lasu przez miasto. Do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska wystąpiono też o „szczegółowe informacje dotyczące występowania na terenach lasów «Dąbrowa» i «Stary Gaj» gatunków flory i fauny, które ze względu na swoje istotne wartości przyrodnicze mogłyby uzasadniać objęcie tych terenów formą ochrony przyrody”.

Co na to „Lasy Państwowe”? Twierdzą, że wspomniane obszary już od lat 90. mają status „lasów ochronnych”. Problem w tym, że taki status ma 49% ogółu lasów w Polsce[1], z czego wynika, że nie może być to ochrona zbyt ścisła. Stale bowiem rośnie skala sprzedaży drewna, jaką prowadzą Lasy Państwowe. Jednocześnie instytucja ta chwali się, że w tym samym czasie „sumarycznie” wzrosła zarówno powierzchnia, jak też średnia zasobność lasów w drewno.

Źródło: https://www.lasy.gov.pl/pl/drewno/skad-sie-bierze-drewno

Jak systemowo rozwiązać ten problem? Sądzę, że w Miejskich Obszarach Funkcjonalnych powinno się dokonać przeglądu lasów i wszystkie, o przeznaczenie których na parki leśne wystąpią władze miast do Lasów Państwowych,
należy im automatycznie przekazać. Standardy ochrony przyrody podlegają podwyższeniu i moja propozycja jest wyrazem tego trendu. Jedyne instytucje, które powinny w tych lasach w możliwie dużej liczbie funkcjonować, to „leśne przedszkola”, popularne już w krajach skandynawskich (polecam też stronę https://lesneprzedszkola.pl/).

Problem zaczyna być palący, bo podobne konflikty wybuchają w innych częściach kraju. We Włocławku kilka lat temu niepokoje budziła wycinka okolicznych lasów.[2] Władze Sopotu są w konflikcie z Lasami Państwowymi w sprawie wycinki drzew w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym[3], a ostatnio wybuchł konflikt w Lublinie także o inny las – rozdzielający Lublin od Świdnika - las „Rejkowizna”.[4]

Puenta będzie nieco rozwlekła, ale biorąc pod uwagę, że jest to specjalistyczny felieton w specjalistycznym serwisie – chyba dopuszczalna. Jest nim fragment ustawy „O lasach” z dnia 28 września 1991 r. Proszę zwrócić uwagę, że funkcja produkcyjna jest jedynie jednym z pięciu (obecnie jest: siedmiu) celów, jakie powinny realizować lasy, a w dodatku - chyba nieprzypadkowo - wymienionym na ostatnim miejscu. 

Art. 7. 1. Trwale zrównoważoną gospodarkę leśną prowadzi się według planu urządzenia lasu lub uproszczonego planu urządzenia lasu, z uwzględnieniem w szczególności następujących celów:

1) zachowania lasów i korzystnego ich wpływu na klimat, powietrze, wodę, glebę, warunki życia i zdrowia człowieka oraz na równowagę przyrodniczą;
2) ochrony lasów, zwłaszcza lasów i ekosystemów leśnych stanowiących naturalne fragmenty rodzimej przyrody lub lasów szczególnie cennych ze względu na:
a) zachowanie różnorodności przyrodniczej,
b) zachowanie leśnych zasobów genetycznych,
c) walory krajobrazowe,
d) potrzeby nauki;
3) ochrony gleb i terenów szczególnie narażonych na zanieczyszczenie lub uszkodzenie oraz o specjalnym znaczeniu społecznym;
4) ochrony wód powierzchniowych i głębinowych, retencji zlewni, w szczególności na obszarach wododziałów i na obszarach zasilania zbiorników wód podziemnych;
5) produkcji, na zasadzie racjonalnej gospodarki, drewna oraz surowców i produktów ubocznego użytkowania lasu.



--------------------------

[1] Jan Chmielewski: Lasy ochronne. Przyczynek do rozważań nad administracyjno-prawną problematyką lasów szczególnie chronionych. Przegląd Prawa ochrony Środowiska nr 4/2014.
[2] 2017-12-11 serwis ddwloclawek.pl - Natalia Seklecka: „Zielone płuca” Włocławka zagrożone? W tym roku wycinka objęła 300 ha lasów.
[3] 2020-03-29 https://esopot.pl - Anna Nagel:„Rozważamy przygotowanie pozwu” - Wiceprezydent Skwierawski o wpisie Lasów Państwowych.
[4] 2020-12-25 Dziennik Wschodni - Agnieszka Antoń-Jucha: Mieszkańcy Świdnika bronią drzew przed wycinką. „To są płuca Adampola”.

Pozostałe felietony

Mam obywatelską propozycję: Nie lećmy na Księżyc! Pójdźmy ścieżką w stronę samowystarczalności energetycznej i neutralności klimatycznej – im szybciej, tym lepiej!

Czy coraz większy nacisk kładziony na aktywność obywatelską, partycypację społeczną i „współzarządzanie” manifestuje się w przestrzeni polskich miast oraz czy widać to w architekturze zamawianej przez samorządy dla lokalnych społeczności?

Zbliża się okres, w którym będziemy zmuszeni do korzystania z prywatnych środków finansowania inwestycji czy inicjatyw samorządowych. Konieczne zatem staje się zrozumienie, dlaczego samorządy muszą nauczyć się dbać o rodzimy kapitał lokalny.

Autorka zachęcając samorządy do autorefleksji z pomocą narzędzia przygotowanego przez OECD, zwraca uwagę, iż istotą udanej samooceny jest świadomość, że sama w sobie jest ona tylko narzędziem, a kluczem do sukcesu będzie jej umiejętne wykorzystanie.

W Polsce powstaje ustawa o kooperatywach mieszkaniowych. Wkrótce poznamy już czwartą wersję jej projektu. W ciągu ostatniej rundy konsultacji wpłynęła rekordowa liczba uwag, propozycji i wniosków, często o bardzo odmiennym charakterze.

Bez radykalnej poprawy jakości życia w lokalnych środowiskach nie uda się zatrzymać trendu depopulacyjnego w małych ojczyznach. Tym, czym małe miasta mogą naprawdę zdystansować metropolie, są mieszkania - dobrze rozwinięte budownictwo samorządowe na wynajem kierowane do szerokiej grupy ludzi.

Partnerzy